Tag: giełda
Rekomendacje giełdowe
by Marcin Celej on mar.29, 2009, under Inwestowanie
Rekomendacje giełdowe są jednym z elementów, który może sprawić nie lada kłopot początkującemu inwestorowi. Dlaczego? Bo być może zacznie inwestować zgodnie z nimi. To niestety zazwyczaj nie działa.
Dlaczego? Pomyśl drogi czytelniku? Dlaczego instytucja finansowa (bank, dom maklerski, etc.) miałaby dzielić się z Tobą za darmo wiedzą o tym jak zarobić. Zazwyczaj takie rekomendacje najpierw trafiają do rąk prywatnych, które za nie zapłaciły. Dopiero później trafiają do rąk publicznych. Gdybyśmy zobaczyli rekomendacje nałożone na wykresy pewnie zobaczylibyśmy magiczny wzrost / spadek zgodny z rekomendacją, ale tuż przed tym jak rekomendacja została upubliczniona. Zatem wszyscy, którzy powinni, kupili już akcje danej spółki i dla nas zostało już tylko patrzeć jak ONI (oni to świetny chwyt populizmu politycznego) realizują zyski. Niektórzy inwestorzy traktują rekomendacje jak anty-rekomendacje. Jeśli pojawia się rekomendacja zakupu to traktują ją jak zachętę do sprzedaży i na odwrót.
Niezależnie od techniki trzeba być świadomym, że rekomendacje istnieją i że mogą wpłynąć na nasze inwestycje. Listę rekomendacji można znaleźć na stronie: http://www.money.pl/gielda/rekomendacje/ i lista ta wygląda mniej więcej tak jak na poniższym rysunku:
Każda rekomendacja zawiera cenę akcji z dnia wydania a niektóre zawierają cenę docelową prognozowaną przez instytucje finansową. Jak przykład weźmy pierwszą z brzegu rekomendację jaką znalazłem. Poniżej ta rekomendacja:
ING rekomendowało zakup akcji spółki AMREST z ceną docelową 95 zł co dałoby prawie 100% wzrost. Nieźle. Wzrost był, ale tylko przez 3 dni po tej rekomendacji (patrz obrazek poniżej). Nie jest pewne, że ten wzrost spowodowany był tą rekomendacją. Pewne jest tylko to, że w długim terminie cena spółki spadła o 50% (czyli o tyle samo o ile miała wzrosnąć, ale to pozostawiam jako zagadkę – jak 100% wzrost może być równy 50% spadkowi?).
Jeśli jednak chcesz zapłacić za rekomendacje to to już jest inna sprawa.
Jeśli chcesz wiedzieć więcej to polecam pakiet książek o GPW oraz zapisanie się na darmowe szkolenie z gry na giełdzie.
Giełdy na świecie
by Marcin Celej on mar.26, 2009, under Inwestowanie
Ostatnimi czasy można obserwować dość silną zależność pomiędzy giełdą polską a giełdami zagranicznymi. Tak już jakoś jest i można jedynie się do tego dostosować. Musimy zatem obserwować co się dzieje na świecie – głównie chodzi o giełdę w USA, ale ważne są również giełdy europejskie i azjatyckie. Najprościej obserwować aktualne wartości indeksów giełdowych na stronie Giełdy na świecie. Można tam zobaczyć mniej więcej takie tabelki:
Dzięki różnicy czasu możesz przed rozpoczęciem sesji na GPW zobaczyć co wydarzyło się w USA – indeks S&P 500 (Standard & Poors 500). Aby zobaczyć wykres tego indeksu najlepiej jest wejść na mój ulubiony portal Stooq: http://stooq.com/q/a/?s=S%26p500. Dodatkowo można tam nałożyć dwa wykresy. Poniżej nałożony wykres S&P 500 z WIG. Widać ładnie zależność pomiędzy tymi indeksami.
Sugeruję nauczyć się używać tej mini-aplikacji pokazującej wykresy. Zwłaszcza, że pokazuje ona aktualne dane w trakcie sesji.
Jeśli chcesz wiedzieć więcej to polecam pakiet książek o GPW oraz zapisanie się na darmowe szkolenie z gry na giełdzie.
Podstawy gry na giełdzie – darmowy kurs mailingowy
by Marcin Celej on mar.22, 2009, under Inwestowanie
Właśnie uruchomiłem nowe szkolenie mailingowe. Tym razem dzielę się moją wiedzą z zakresu inwestycji w GPW. Obecnie jest bardzo dobry moment aby zdobywać wiedzę z tego obszaru. Jak minie nasza kochana bessa to ta wiedza pozwoli na zwiększenie Twoich dochodów pasywnych.
Aby się zapisać wejdź na stronę: http://snurl.com/gpw-szkolenie
Oczywiście polecam się zapisać.
Pakiet książek o GPW
by Marcin Celej on mar.22, 2009, under Inwestowanie
Wszystkich zaintersowanych zdobyciem wiedzy na temat inwestycji w GPW zachęcam do zdobycia tej wiedzy przy pomocy poniższych publikacji. Zakup książek trzeba traktować jak inwestycję w swoją wiedzę, która po pewnym czasie się zwróci (a przynajmniej powinna). Poniżej lista tych ksiązek:
Darmowy fragment: link |
Darmowy fragment: link |
Darmowy fragment: link |
Darmowy fragment: link |
Proponuję zakup pełnego pakietu książek o inwestowaniu w GPW (tych czterech powyższych). Tylko w marcu są dwie promocje na zakupy w wydawnictwie Złote Myśli. Do dowolnego zakupu są dodawane gratisy warte 45 złotych. Są to: ebook „Sztuka wzbogacania się” oraz zniżka na szkolenie „Podróż bohatera”. Dodatkowo kupując więcej e-booków oszczędzasz coraz więcej. Działa to tak:
- 5 produktów w koszyku – 50% rabatu – kod rabatowy: bF2ajxpa
czyli po przeliczeniu płacisz tylko za 2,5 ebooka
- 4 produkty w koszyku – 40% rabatu – kod rabatowy: tN8qzcte
- 3 produkty w koszyku – 30% rabatu – kod rabatowy: ps2Mqanb
- 2 produkty w koszyku – 20% rabatu – kod rabatowy: z2Kdxfgj
Z tego co wiem obie te promocje się łączą.
Proponuję Ci zatem zakup wszystkich 4 książek o GPW w cenie 2,5 książki – tylko dołóż sobie jakąś piątą lub skorzystaj z mniejszego (40%) rabatu.
Oczywiście z tych promocji można skorzystać na dowolne książki. Znajdź coś dla siebie w wydawnictwie Złote Myśli.
Zarządzaj ryzykiem
by Marcin Celej on mar.20, 2009, under Inwestowanie
Niniejszy artykuł ma na celu przybliżenie literki R jak Ryzyko. Jeśli chcesz grać na giełdzie i nie zbankrutować przy byle okazji lepiej dobrze zapoznaj się z tym artykułem. Przeczytaj go nawet kilka razy.
Pozwól zyskom rosnąć, ograniczaj straty – to jedna z podstawowych zasad gry na giełdzie. Według tej zasady musisz ograniczać straty przy pomocy zlecenia STOP-LOSS oraz w żaden sposób nie ograniczać zysków z inwestycji. Powoli wyjaśnię jak to zrobić.
Zaplanuj najgorszy scenariusz.
Zanim kupisz jakąkolwiek spółkę obmyśl plan awaryjny, który wcielisz w życie w przypadku niepomyślnego obrotu spraw. Ustal jaką kwotę maksymalnie chcesz stracić na pojedynczej transakcji. Polecam do tego analizę wielkości portfela. Jeśli posiadasz 10 tys. zł na inwestycje w akcje załóż że w jednej transakcji ryzykujesz maksymalnie 1% tego portfela. Dzięki takiemu podejściu potrzebnych byłoby 100 błędnych decyzji inwestycyjnych żeby pozbyć się całej gotówki. Możesz oczywiście ryzykować więcej (lub mniej) i dzięki temu sterujesz prędkością ewentualnego upadku
. Na początek proponuję ryzykować 0,5% portfela i nigdy nie ryzykować w jednej transakcji więcej niż 2%. Mamy zatem 100 zł do stracenia (1% z 10 tys.). Nazwijmy te kwotę RK (Ryzykowana Kwota).
Do tego musisz założyć jakie ryzyko procentowe chcesz ponosić przy zakupie konkretnej spółki. Nazwijmy to ryzyko R (jak ryzyko). Na razie, na potrzeby naszego przykładu przyjmijmy, że nasze ryzyko dla zakupu akcji spółki REMAK wynosi 7% (R = 7%). Oznacza to, że jeśli spółka spadnie o 7% to się jej pozbędziemy przy pomocy zlecenia STOP-LOSS. Dla potrzeb przykładu załóżmy, że spółka REMAK ma dzisiaj wartość 20 zł. Przyjmując nasze ryzyko mamy:
20 zł * 7% = 1,40 zł – o taką kwotę może spaść nasza spółka przy takim ryzyku. Nazwijmy te kwotę RNA (Ryzyko na Akcję)
Oznacza to, że musimy zadeklarować zlecenie STOP-LOSS z kwotą 18,60 zł (20 zł – 1,40 zł).
Jeśli przyjmiemy zarządzanie ryzykiem, za nasz mechanizm zabezpieczeń, to po zakupie akcji po 20 zł od razu złożymy zlecenie zabezpieczające przed spadkiem na poziomie 18,60.
Mamy zatem wyliczoną wartość o jaką może nam spaść cena pojedynczej akcji (RNA). Wiemy również, że maksymalnie na tej transakcji stracimy 100 zł (RK). Mając te dwie wartości oraz aktualną cenę akcji jesteśmy w stanie wyliczyć ile powinniśmy kupić akcji aby zmieścić się w tych ograniczeniach. Skorzystajmy ze wzoru:
WP = RK / RNA
WP – jest to Wielkość Pozycji. Czyli ile akcji mamy kupić. Podstawmy do tego wzoru nasze liczby:
WP = 100 / 1,40 = 71,4286
Powinniśmy zatem kupić 71 akcji spółki REMAK przy cenie aktualnej 20 zł, ryzyku 7% i ryzykowanej gotówce równej 100 zł (1% portfela). Na te 71 akcji przeznaczymy 71*20 zł = 1420 zł. Tę kwotę będziemy nazywali K (Kapitalizacja). Nie ryzykujemy jednak utraty całości tych pieniędzy. Ryzykujemy jedynie 100 zł. Żeby zainwestować całą gotówkę (10 tys.) potrzebujemy około 7 tego typu transakcji. Jeśli jednak zaczynasz grę na giełdzie to zacznij od jednej i nigdy nie posiadaj więcej niż 3 różnych spółek w portfelu.
Zauważ drogi czytelniku do czego doszliśmy. Mamy ‘względne’ bezpieczeństwo na bezwzględnym rynku. Zaczynając grę możesz założyć, że próbujesz tej metody dopóki nie stracisz 1000 PLN (10% portfela). Będzie to wymagało 10 błędnych transakcji (każda z ryzykiem 1% portfela) lub 20 transakcji przy ryzyku 0,5% portfela.
Podsumujmy naszą transakcję:
| Portfel: | 10 000 zł |
| Ryzyko portfela: | 1% |
| Ryzykowana Kwota (RK): | 100 zł |
| Cena akcji: | 20 zł |
| Ryzyko (R): | 7% |
| Ryzyko na Akcję (RNA): | 1,40 zł |
| Stop-Loss: | 18,60 zł |
| Wielkość pozycji (WP): | 71 |
| Kapitalizacja (K): | 1420 zł |
Ale co dalej?
Kroczące zlecenie STOP
Przy zakupie akcji podjęliśmy decyzję o ryzyku R=7% i tego się trzymajmy dalej. Oznacza to, że każdego dnia (po zakończeniu sesji) składamy kolejne zlecenie STOP-LOSS odległe o 7% od maksymalnego kursu z danego dnia. Czyli składamy zlecenie zabezpieczające na dzień następny na podstawie dnia poprzedniego. Postępujemy tak jedynie w przypadku gdy kurs maksymalny poszedł w górę porównując do dnia poprzedniego. Chodzi o to, że nasza linia obrony (STOP-LOSS) nie powinna opadać. Poniżej przykład takiej linii obrony, która rosła wraz ze wzrostem wartości akcji i w momencie spadku kursu pozostała na niezmienionym poziomie aż do uruchomienia transakcji STOP-LOSS (przecięcie linii obrony z wykresem pokazującym ceny akcji – biała świeca).
Nie ograniczaj zysków
Metoda ta ma niejako wbudowane nieograniczenie zysków żadną wartością od góry. Jeśli spółka będzie rosła w nieskończoność to linia obrony również. Niestety żadne akcje nie rosną wiecznie zatem linia obrony pozwoli nam zachować nasze zyski (oczywiście jeśli dojdą one do odpowiedniego poziomu).
Niniejszy artykuł pochodzi z darmowego szkolenia z gry na giełdzie. Jeśli chcesz wiedzieć więcej to polecam pakiet książek o GPW.
STOP STRATA (STOP LOSS)
by Marcin Celej on mar.12, 2009, under Inwestowanie
W jednym z wcześniejszych artykułów napisałem o tym jak sprzedawać akcje w mBanku. Jest tam również opisany podstawowy mechanizm zarządzania ryzykiem w przypadku zakupu akcji. Jest to zlecenie STOP-LOSS. Niniejszy artykuł ma na celu podkreślić wagę tego narzędzia i doprecyzować jego zastosowanie.
W przypadku sprzedaży akcji bardzo ważnym polem jest pole Limit aktywacji. Jest to pole pozwalające złożyć tak zwane zlecenie STOP LOSS (STOP STRATA). Jeśli wypełnimy tę kwotę to nasze zlecenie nie będzie aktywne (widoczne na giełdzie) dopóki cena akcji nie spadnie poniżej tej kwoty. Używa się tego pola zazwyczaj w połączeniu z ceną PKC. Jeśli ustawimy zarówno pole Limit aktywacji jak i Limit ceny to ustawimy widełki cenowe (min i max), w których chcemy sprzedać nasze akcje. Jednakże może okazać się że ustawiając Limit ceny w przypadku zlecenia STOP LOSS nie znajdzie się nikt kto kupi akcje za cenę wyższą niż ten nasz Limit ceny.
Zlecenie STOP LOSS służy do zabezpieczenia się przed stratami. Jeśli na przykład kupiliśmy akcji BUDIMEX’u po 46 zł za sztukę i daliśmy za nie 690 zł (15 sztuk) to możemy założyć, że nie chcemy stracić na tym zakupie więcej niż 100 zł (15%). Zatem musimy złożyć takie zlecenie żeby limit aktywacji uwzględniał nasze założenia. Ponieważ limit ten wymaga podania ceny pojedynczej akcji musimy policzyć o ile maksymalnie może spaść cena jednej akcji:
100 / 15 = 6,67 zł – o tyle może spaść cena jednej akcji
46 – 6,67 = 39,33 – tę kwotę musimy wpisać w Limit aktywacji
Na podstawie naszych obliczeń możemy złożyć zlecenie STOP LOSS, które wyglądałoby mniej więcej tak:
Zlecenie powyższe mówi, że jeśli cena akcji spadnie poniżej 39,33 to mają one zostać automatycznie sprzedane Po Każdej Cenie. Jeśli cena rynkowa będzie dużo niższa niż 39,33 to nasza strata jeszcze się zwiększa. Aby tego uniknąć dobrze jest kupować płynne akcje (płynne = takie, które dużo ludzi kupuje, oznacza to, że zawsze znajdzie się ktoś kto kupi od nas akcje za cenę zbliżoną do naszego limitu, ale to temat na oddzielny artykuł). Jeszcze proszę zauważyć, że Data ważności tego zlecenia jest ustawiona tak, że zlecenie to będzie ważne do końca miesiąca. Pozwala to nam zabezpieczyć się na dłuższy okres czasu.
UWAGA: Powyższe obliczenia nie uwzględniają kosztów transakcji kupna i sprzedaży, które powinny być uwzględnione w momencie gdy chcemy stracić max 100 zł.
Jeśli chcesz spróbować tego mechanizmu to proponuję pobawić się demo mBanku: http://demo.mbank.pl/
Ostatni element koncepcji zarządzania ryzykiem polega na tym, że zanim kupimy akcje decydujemy się jakle ryzyko chcemy ponieść. Ja proponuję ponosić ryzyko od 2% do 8%. Oznacza to, że jeśli kupiliśmy akcje w złym momencie i spadną one o 8% to nasze zlecenie STOP automatycznie je sprzeda. Do tego wystarczy nam dodać tzw. ruchome zlecenie STOP. Idea polega na tym, że codziennie sprawdzamy cenę zamknięcia naszej spółki z danego dnia. Obliczamy nasze ryzyko (załóżmy, że 8%) i na następny dzień ustawiamy takie zlecenie STOP. Jednocześnie nasza linia stopu nie może opadać. Czyli jeśli w danym dniu wartość STOP jest niższa niż w dniu poprzednim to nie przesuwamy jej w dół tylko pozostawiamy na poprzednim poziomie. Poniższy obrazek prezentuje działanie takiej linii stopu. Można zobaczyć, że w tej koncepcji ograniczamy stratę a nie ograniczamy zysku.
Wyjaśnię tę ideę lepiej w kolejnym artykule.
Niniejszy artykuł pochodzi z darmowego szkolenia z gry na giełdzie. Jeśli chcesz wiedzieć więcej to polecam pakiet książek o GPW.
Analiza techniczna i fundamentalna
by Marcin Celej on mar.04, 2009, under Inwestowanie
Analiza techniczna to analizowanie notowań akcji na wykresach. Analiza fundamentalna natomiast zajmuje się oceną finansową spółki na podstawie raportów finansowych. Obydwie analizy starają się przewidzieć przyszły poziom ceny danej spółki, jedynie mechanizmy i fundamenty każdej z nich są różne.
Analiza techniczna zakłada, że rynek wie jaka jest cena
danej spółki. Chodzi o to, że analitycy techniczni wierzą, że rynek dyskontuje (kolejne trudne pojęcie) przyszłość. Czyli jeśli inwestorzy wierzą, że spółka będzie miała się dobrze to cena jej idzie w górę dyskontując (przewidując) tę zmianę ceny. Dla analityka technicznego najważniejsze są wykresy i znajdziesz mnóstwo książek o setkach różnych formacji (kształtów), które te wykresy przyjmują. Kolejnym założeniem analizy technicznej jest wiara w trendy. Rozpoznanie trendu w jego wczesnej fazie na podstawie wykresu jest głównym celem tej metody.
Analiza fundamentalna zakłada wiarę w to, że każda spółka ma jakąś swoją wewnętrzną wartość (co jest prawdą na poziomie księgowym). Analitycy fundamentalni szukają tejże właśnie ceny i porównują ją do aktualnej ceny rynkowej akcji. Jeśli rynek wycenia ją niżej to według tej metody można takie akcje kupować. W tej metodzie występują przeróżne współczynniki, które są wyliczane ze sprawozdań finansowych spółki.
To co należy moim zdaniem używać to coś pośrodku. Lepiej nie kupować spółki, która przynosi straty (analiza fundamentalna) a jeśli kupować to w najlepszym z punktu widzenia wykresów momencie (analiza techniczna).
Niezależnie od rodzaju analizy, którą kieruje się inwestor najważniejsza prawda o giełdzie jest taka, że rynek próbuje przewidywać (dyskontować) wszystko. Rynek reaguje również o wiele silniej na informacje, których się spodziewa niż na te które są już podane. Inwestorzy to po prostu ludzie, którzy chcą wyprzedzić innych. To jest naprawdę gra i to niestety z najlepszymi.
Jeżeli chcesz wiedzieć więcej o podstawach gry na giełdzie to polecam e-book Giełda Papierów Wartościowych w praktyce.
Poziomy oporu i wsparcia
by Marcin Celej on mar.03, 2009, under Inwestowanie
Poziomy oporu i wsparcia są jednym z najcenniejszych elementów analizy technicznej wykresów. Pozwalają przewidzieć na jakim poziomie zatrzyma się kurs danej spółki (konsolidacja). Czym są te poziomy?
Jeśli obserwujemy wykres giełdowy to często wygląda on tak jakby odbijał się od jakiejś magicznej bariery – dochodzi do pewnego poziomu i wraca, i znów i znów. To są właśnie poziomy wsparcia (od dołu) i oporu (od góry). W sumie to nie jest ważne dlaczego takie poziomy się pojawiają – zapewne głównie dlatego, że ludzie wierzą, że istnieją poziomy oporu i wsparcia i reagują w tych okolicach kupnem lub sprzedażą akcji. Niezależnie od powodu musimy nauczyć się je rozpoznawać gdyż one działają.
Poniżej można zobaczyć poziom wsparcia dla spółki BIOTON (BIO):
A tutaj poziom oporu dla spółki KOGENERACJA (KGN):
Tego typu poziomy jak widoczne poniżej powstają często w okolicach okrągłych liczb – na przykład KGN na powyższym obrazku ma poziom oporu dokładnie na 57 zł. Innym sposobem znalezienia poziomu jest spojrzenie w odległą przeszłość. Jeśli przeskalujemy wykres wystarczająco daleko to zobaczymy, że ceny zatrzymują się w miejscach w których zatrzymały się nawet wiele lat lub miesięcy temu. Są to tzw. dołki i górki (patrz poniżej).
Często przebicie takiego poziomu wsparcia jest sygnałem kupna lub sprzedaży danej spółki. Powodzenia w poszukiwaniu poziomu.
Niniejszy artykuł pochodzi z darmowego szkolenia z gry na giełdzie. Jeśli chcesz wiedzieć więcej to polecam pakiet książek o GPW.
Jak inwestować w złoto
by Marcin Celej on mar.01, 2009, under Inwestowanie
Być może często trafiliście na artykuł, który mówił, że warto inwestować w złoto. Być może jedyne czego nie mówił to jak to zrobić. Moja żona jak się dowiedziała, że chcę inwestować w złoto to powiedziała: ‘Tak? To chodźmy do jubilera.’ Oczywiście można i tak, ale jest sposób, który pozwoli nam dodatkowo wykorzystać doświadczenie ludzi, którzy się na tym znają.
Chodzi o certyfikaty inwestycyjne funduszu Investors Gold FIZ. Aby dowiedzieć się więcej o certyfikatach inwestycyjnych polecam artykuł Czym są certyfikaty inwestycyjne. Certyfikaty te można nabyć bezpośrednio w TFI Investors, lub na giełdzie. Jeśli chodzi o tę pierwszą możliwość to odsyłam na stronę Jak kupić?. My natomiast zajmiemy się w tym artykule tym jak i kiedy kupić takie certyfikaty na GPW.
Zacznijmy od tego gdzie znaleźć wykres notowań takiego certyfikatu. Ja preferuję serwis Stooq i tutaj jest link do strony pokazującej wykres INVGLDFIZ. Ten symbol (INVGLDFIZ) warto zapamiętać jeśli będziemy chcieli kupić ten certyfikat – np. w mBanku. Poniżej przykładowy fragment tegoż wykresu:
Jak widać wykres ten zachowuje się troszkę inaczej niż wykres fundusz zamkniętego, o którym była mowa w artykule Czym są certyfikaty inwestycyjne. Tamten wykres był mocno schodkowy ten natomiast jest wykresem ‘wędrownym’ – czyli zmienia się dość dynamicznie. Od czego to zależy? A mianowicie inwestorzy patrzą na cenę złota, która również jest zmienna i od tego uzależniają za ile chcą kupić / sprzedać certyfikat INVGLDFIZ. W ten sposób prognozują comiesięczne zyski tegoż funduszu (INVGLDFIZ publikuje swoje wyniki co miesiąc). Poniżej załączam wykres wahań kursu złota (GC.F). A tutaj link, pod którym można sobie samemu obejrzeć ten wykres: GC.F.
Cena tego drogocennego kruszcu jest tutaj wyrażona w dolarach i w momencie jak to piszę to jest w okolicach 950$. Teraz wystarczy nałożyć te dwa wykresy aby zobaczyć jasno powiązanie pomiędzy nimi:
Teraz już chyba korelacja jest dość dobrze widoczna. Aha: ta mini aplikacja pokazująca wykresy, do której odsyłam pozwala na nakładanie na siebie kilku wykresów naraz. Polecam się z nią zaznajomić.
Pozostaje tylko pytanie kiedy kupować złoto (INVGLDFIZ). Ogólnie można powiedzieć, że wtedy gdy na świecie (USA) dzieje się źle to inwestorzy przypominają sobie o tym, że złoto zawsze będzie. Wtedy zwiększa się popyt na ten kruszec i jego cena pnie się w górę. Właśnie mamy taki moment (marzec 2009). Proszę tylko nie traktować tego jako rekomendacji zakupu. Każdy musi sam rozważyć swoje za i przeciw, dowiedzieć się więcej, uwzględnić ryzyko i podjąć odpowiedzialność (finansową) za swoje czyny.
Dodatkowo: Nie pamiętam gdzie znalazłem artykuł według którego niektóre instytucje prognozują wzrost ceny złota do 2000$ w najbliższym czasie. Niestety z takimi rekomendacjami również wiąże się ryzyko, że były one podyktowane chęcią wywołania odpowiedniej reakcji. Nie wiadomo również (bo tego nikt nie powie co to znaczy najbliższy czas)
Niniejszy artykuł pochodzi z darmowego szkolenia z gry na giełdzie. Jeśli chcesz wiedzieć więcej to polecam pakiet książek o GPW.
Czym są certyfikaty inwestycyjne
by Marcin Celej on lut.28, 2009, under Inwestowanie
Fundusz Inwestycyjny Zamknięty emituje tzw. Certyfikaty inwestycyjne. Takie certyfikaty są (mogą być) notowane na giełdzie. Nas interesują te, które są notowane, bo te właśnie możemy tam zakupić. Jeśli chcesz się dowiedzieć jak to zrobić w mBanku to przeczytaj nasz artykuł Kupno akcji.
Certyfikaty podobnie jak akcje są niepodzielne (nie można kupić 0,5 certyfikatu) inaczej niż jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych otwartych (jednostki można kupić z dokładnością do 6 cyfr po przecinku). Jednym słowem obrotem certyfikatami rządzi giełda i ich wycena na giełdzie może być całkowicie różna od wyceny, którą publikuje towarzystwo funduszy inwestycyjnych.
TFI ma obowiązek wyceny certyfikatu nie rzadziej niż raz na kwartał. Jednakże wiele towarzystw robi to częściej – zazwyczaj raz na miesiąc. Wycena jest ogłaszana w prasie. Mimo tej wyceny gracze na giełdzie mogą nie chcieć kupić / sprzedać certyfikatu po takiej właśnie cenie. Często cena giełdowa jest niższa niż wycena danego certyfikatu gdyż odkupienie certyfikatu przez TFI wiąże się z opłatą i gracze uwzględniają tę kwotę.
Jednakże wycena certyfikatu ma pewne znaczenie. Zazwyczaj po takiej wycenie cena danego certyfikatu na giełdzie skacze do pewnego poziomu i tam się utrzymuje przez pewien okres (zazwyczaj do czasu następnej wyceny). Poniżej taka właśnie sytuacja z certyfikatem INVFIZ. Widać ‘schodki’ na wykresie cenowym.
Powyższy wykres można zobaczyć na stronie http://stooq.com/q/a/?s=invfiz.
Jak widać wykres ten jest troszkę inny od znanych wykresów giełdowych i cechuje go mniejsze wahanie kursów.
Z certyfikatami wiąże się kilka strategii inwestycyjnych, które postaram się opisać w kolejnych artykułach.
Więcej informacji o samej naturze certyfikatów można znaleźć tutaj: http://www.fundusze24.pl/aktualnosci/pokaz/id_42581/
Listę dostępnych dla nas certyfikatów znajdziesz tutaj: http://www.money.pl/gielda/gpw/certyfikaty/
Niniejszy artykuł pochodzi z darmowego szkolenia z gry na giełdzie. Jeśli chcesz wiedzieć więcej to polecam pakiet książek o GPW.