blog.cioswnos.pl

Nie mam na to czasu

przez Marcin Celej on 26 sty 2010, w kategorii Zarządzanie czasem

Ciekawe jak często tak mówisz? Jak często odpowiadasz ‘Nie mam na to czasu’ lub ‘Mam strasznie dużo pracy i nie mam na nic czasu’ ? Zastanów się nad tym. Pomyśl jak sam(a) siebie ograniczasz mówiąc w ten sposób. Dzisiaj proponuję Ci zmianę sposobu mówienia co wpłynie na Twój sposób myślenia i działania.

Zacznij monitorować tego typu stwierdzenia w Twoim otoczeniu. Jeśli Ty chcesz powiedzieć ‘Nie mam czasu’ to ugyź się w język i powiedz

Mam mnóstwo czasu zapełnionego pracą.

Jeśli ktoś Cię zapyta czy mógłbyś (mogłabyś) coś dla niego zrobić odpowiedz tak:

Oczywiście, gdyż mam mnóstwo czasu, właśnie robię to, to i to i zajmie mi to 8 godzin. Mogę to zostawić i zrobić to o co prosisz, ale nie zrobię tego co ja sam(a) mam do zrobienia.

Prawie na pewno ta osoba da Ci spokój.

Powyższe stwierdzenie jednak ma jedną wadę – odnosi się do prośby, którą ma ktoś  do nas. O wiele ważniejsze od takich próśb jest zmiana sposobu działania w przypadku naszych własnych potrzeb i pomysłów. Ile razy mówisz samemu (samej) sobie, że nie zaczniesz czegoś robić bo nie masz na to czasu? No ile? No powiedz!

Ale jestem zarobiony – czy nie mówisz tak? To jest już lepsze niż nie mam czasu, ale nadal często sotosujemy to jako synonim tego pierwszego stwierdzenia. Mówisz ‘Ale mam dużo pracy’ a myślisz o tym w kontekście braku możliwości robienia czegoś innego. Błąd!

Od dziś nie mów tak. Zawsze mów i myśl:

Mam mnóstwo czasu

i póki co nic więcej nie rób. Zacznij od myślenia o tym jednym zwrocie. Nie myśl o działaniu, spełnianiu celi czy dążeniu do realizacji jakiegoś gigantyznego przedsięwzięcia. Zacznij od…

Mam mnóstwo czasu…

Mam mnóstwo czasu…

Mam mnóstwo czasu…


Niniejszy artykuł pochodzi z darmowego szkolenia z zarządzania czasem, celami i zadaniami. Jeśli chcesz wiedzieć więcej to polecam książkę ‘Działaj skutecznie’.




Wpisy, które mogą Cię zainteresować:

coded by nessus
: Wykop ten wpis

1 Comment for this entry

  • Paweł Łukasik

    Popieram szczególnie z metodą gryzienia się w język :) . Jeśli ktoś jednak chce oszczędzać język i woli inne metody motywacyjne to polecam gumkę („recepturkę”) założoną na nadgarstek. Za każdym razem, gdy pomyślimy, że nie mamy czasu sami wymierzamy sobię „karę” za pomocą tej gumki. Trochę bolesne, ale dzięki temu pod koniec dnia jeśli będzie nas boleć ręka to przypomnimy sobie jak wiele razy mieliśmy negatywne myśli.

Zostaw komentarz

Szukasz czegoś?

Użyj formularza poniżej aby przeszukać stronę:

Nadal nie znalazłesz tego czego szukasz? Napisz komentarz do posta lub skontaktuj się znami, abyśmy mogli tym się zająć!